niedziela, 16 listopada 2008

Wyrwane z gg

Zgodnie z zapowiedzią zmieniam trochę formułę mojego bloga. Have fun!

Ola z Olesna 20:03:38
jejku!
Ola z Olesna 20:03:50
potwór robi urodziny w srodę
Ola z Olesna 20:04:06
całą górę dzieciaczków chce zaprosić!
Kamil 20:05:25
oż!
Ola z Olesna 20:06:01
pewnie wszyscy są jak potwór
Ola z Olesna 20:06:15
jejku, Twoja siostra to skarb ... ( w porównaniu do Kuby)
Ola z Olesna 20:08:00
jejku i same baby zaprasza!
Ola z Olesna 20:08:06
na 7 osób jest jeden chłopak..
Kamil 20:10:42
to chyba lepiej
Kamil 20:10:52
bo jakby mieli być sami chłopacy..
Ola z Olesna 20:11:45
no nie wiem
Ola z Olesna 20:12:13
dziewczyny są okropne,
Ola z Olesna 20:12:29
i fałszywe :P
Kamil 20:12:40
przez grzeczność nie zaprzeczę



siostra Marta 19:41:48
mój sposób na kaca: 10 h snu, 1,5l soku plus Ibuprom :D
Kamil 19:43:52
a wszystko to uwarzyć w kociołku przy czwartej kwarcie księżyca i mieszać najpierw 8 razy w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara i 5 raz w ruchu odwrotnym
Kamil 19:44:06
czynność powtarzać 8 i 5/7 raza



siostra Marta (11-11-2008 22:05)
chyba idę spać
siostra Marta (11-11-2008 22:05)
rano do roboty
siostra Marta (11-11-2008 22:05)
a ten tydzień jakiś chujowy jest
Kamil (11-11-2008 22:06)
luzik, z jakieś 1,5 miesiąca się widzimy ;)
Kamil (11-11-2008 22:06)
przekonasz się, że może być gorzej


W zoo lew uciekł z klatki i rzucił się na grupkę małych dzieci.
Gdyby nie szybka reakcja pewnego posła, dzieci by zginęły.
Nazajutrz pierwsze strony gazet głosiły:
"Bohaterski
poseł PO uratował dzieci".
Poseł przeczytał i poszedł do redakcji celem sprostowania.
Powiedział, że nie jest posłem z PO.
Nazajutrz, nagłówki głosiły:
"Bohaterski poseł z PSL uratował dzieci".
Facet znów poszedł do redakcji celem sprostowania.
Powiedział, że nie jest posłem z PSL
Nazajutrz nagłówki głosiły:
"Bohaterski poseł z SLD uratował dzieci".
Wtedy facet poszedł do redakcji i oznajmił wprost:
- Nie jestem posłem z PO,PSL, ani SLD, jestem posłem z PiS.
Nazajutrz nagłówki głosiły:
"Znów jakiś poseł z PiS narozrabiał, bestialsko zakatował lwa - ulubieńca dzieci".



Paskud (18-09-2008 21:16)
ej to ustawiamy się jakoś jutro?
Kamil (18-09-2008 21:16)
własnie czuję się rozdarty
Kamil (18-09-2008 21:17)
bo mam teraz dwa zaproszenia
Kamil (18-09-2008 21:17)
obydwa (jakby nie patrzeć) tyczą się piwa



Kamil (1-11-2008 23:33)
jak rano oceniałem straty
Kamil (1-11-2008 23:34)
poza tym, że mi wynieśli meble i świeczki na balkon
Kamil (1-11-2008 23:34)
zarzygali pół mieszkania
Kamil (1-11-2008 23:34)
okazało się, że Magik wspaniałomyślnie zjebał mi okap
Angela (1-11-2008 23:34)
mhm
Kamil (1-11-2008 23:35)
po prostu wchodzę do kuchni, patrzę "czegoś mi tu brakuje" patrzę na ścianę i 'o shit'
Kamil (1-11-2008 23:35)
jak on to zrobił nikt nie wie, a tym bardziej Magik



Kamil (20-09-2008 20:49)
słuchaj stary
Kamil (20-09-2008 20:49)
z tym okapem narobiłeś zamieszania
Kamil (20-09-2008 20:50)
ale dzięki temu stałem się sławny :d
Magikus (20-09-2008 20:50)
najpierw popiliśmy a potem byliśmy na słodowej i jak dzieci się bawiliśmy:D:D
Kamil (20-09-2008 20:50)
Kuba mi na swojej 18 powiedział "stary jesteś z tym okapem sławny, jak cośto mów, że jesteś od okapu"
Magikus (20-09-2008 20:50)
oooooooooo:D:D
Kamil (20-09-2008 20:50)
i faktycznie
Magikus (20-09-2008 20:50)
:D:D:D:D
Kamil (20-09-2008 20:50)
przedstawiam się
Kamil (20-09-2008 20:50)
Kamil jestem
Kamil (20-09-2008 20:50)
nie wiem czy słyszałeś, ten od okapu
Kamil (20-09-2008 20:51)
"ooo! tym bardziej miło mi pozanć, gratuluję imprezy"
Magikus (20-09-2008 20:54)
:D:D
Magikus (20-09-2008 20:54)
nie ma tego złego:D:D:D:D
Kamil (20-09-2008 21:00)
no ba :d

piątek, 14 listopada 2008

Skąd się bierze bałagan?

Wiem, wiem.... Nie pisałem długo, właściwie to mało co tutaj piszę. Ale postanowiłem sobie diametralnie ułatwić moje dojście do panelu mojego bloga, czyli po prostu ustawić sobie w widocznym miejscu zakładkę na bloggera (czyli w praktyce to jest jedno pełne kliknięcie).


"
Może powinniśmy odpowiedzieć sobie sami
Czy lepiej być latającymi talerzami
"


Nie będę obiecywał, że nadrobię zaległe posty, ale postanowiłem trochę zmienić formułę mojego bloga. Od tej pory będą się ukazywały posty krótkie, dłuższe, długie, jakieś fragmenty (wszystkiego), to co mi tylko przyjdzie do głowy.


"
-Nie zrobi pan tego?
-To się kurwa chyba zdziwisz
"


Otóż ostatnio w domu miałem trochę sprzątania, co by można było się szybciej i bezpieczniej przemieszczać w domu nocą. Jednak życie jak zwykle mi musiało pokazać, że świat składa się z paradoksów, bo jeśli porządek jest miarą tego jak szybko znajdujemy potrzebne rzeczy, to dopiero po sprzątaniu ja mam niezły burdel! Ale między kolejną znalezioną koszulką i w przerwie między piosenkami zadałem sobie takie proste pytanie: jak powstaje bałagan? (jak widać w tytule).

Otóż przy analizowaniu powstawaniu tego dość ciekawego zjawiska należałoby pokierować się kilkoma pytaniami:
  • gdzie powstaje? - może to być podłoga, krzesła, łóżka, półki, przestrzenie zamknięte (szafki, szuflady), przestrzenie półzamknięte (komórki, piwnice, pawlacze) i reszta (np. ściany)
  • z czego powstaje? - czyli, czy są to: rzeczy codziennego użytku, nowe rzeczy którym nie możemy znaleźć miejsca, rzeczy które można poddać recyklingowi, zwykłe śmieci, ubrania, rzeczy zepsute, ....
  • dlaczego powstaje? - czy wynika to z zaniedbania, braku czasu, braku nawyków/konsekwencji, poczucia, że zrobi to ktoś inny, lenistwa, ....
  • kiedy powstaje? - określone pory dnia, określone dni tygodnia, sporadycznie (np. impreza), ....
  • jaki ma wpływ na życie codzienne? - czy bałagan jest: denerwujący, kojący, inspirujący, wpływa depresyjnie, ....


"
Gdy policja ochrania polityków kolumny
I gdy bije tych, co poglądy mają inne
"



W oparciu o te pytania i przemyślenia własne postaram się o krótkie rozeznanie jaki mam bałagan w domu:


Czasami w domu jest niesamowity burdel - dzisiaj do pawlacza wrzuciłem ok 6kg butów, które większość pierwszy raz widzę no oczy. Jak byłem mały to miałem tendencję do wrzucania wszystkiego za (lub do) łóżko i przy sprzątaniu zgadywaliśmy co tam jest uschnięte "kawałek jabłka, czy banana?". Jeśli chodzi o rozwój pleśni to znam cały proces od podszewki, wręcz na pamięć. Śmiało mogę opowiadać o rodzajach i wyglądzie pleśni na: chlebie, kanapkach szkolnych, jabłkach, pomidorach, lodach, jogurtach w kubeczkach, jogurtach na płytach cd, koszulki (na obozie, ale tam wszystko pleśniało), soku, herbacie, .... A najlepszy numer jest jeśli trzeba coś znaleźć. Choćby rodzice kupowali czegoś na pęczki, jak to zostanie gdzieś do szafki jebnięte, to trzeba latać do sklepu po nowe (a i tak po jakimś czasie się wszystko odnajduje "bezwiednie"). Jeśli wrzucam ubrania do szafek, to tylko się cicho modlę, żeby to się wszystko nie wysypało przy mnie. Najlepsze jest to, że tak naprawdę nie można określić kiedy powstaje ten syf. Np. można wieczorem wszystko pozmywać dokładnie, człowiek wstaje rano a tutaj kolejne talerze jak po obiedzie. Ja nie wiem, czy w zanadrzu gdzieś je trzymają? Myślę, że największy udział w powstawaniu tej hałdy wszystkich rzeczy ma Zespół Maniakalno Depresyjny z połączeniem Zespołu Niespokojnych Rąk z zaburzeniami myślenia, zmysłu przestrzeni i dobrego smaku. Łacińskiej nazwy jeszcze nie wymyślili, ale potocznie to się nazywa "przyda się". Już nie wspominając o tym jak zbawienny wpływ ma tworzenie się bałaganu na życie naszej rodziny. Przecież gdyby nie nadchodzący znikąd wszechogarniający burdel, to skąd miałbym wiedzieć, że ojciec nie stracił głosu, a mój sens bytu i istnienia właśnie został odkryty? Wkurwia mnie to! Czemu nie można tak po prostu odłożyć używaną przed chwilą rzecz na miejsce? Czy to tak trudno zabrać swoje ciuchy? Wywalić pół domu, które "się przyda"?

Czasami mam ochotę zrobić coś domownikom....




No dobra, miało trochę inaczej wyjść, ale nie jest źle. Ogólnie rzecz biorąc zjawisko powstawania bałaganu jest całkiem ciekawe i warte zbadania. Przeanalizujcie się! ;)

That's all.

See you